9
2008
Z gotówką czy z kartą?
Wyjeżdżając na wymarzone zagraniczne wakacje cieszymy się słońcem i ciepłym morzem. W takich warunkach łatwo stracić kontrolę nad swoimi wydatkami. Aby uniknąć powakacyjnego finansowego kaca, warto przed wyjazdem dowiedzieć się, jakie są koszty korzystania za granicą z bankomatów i ile kosztuje płacenie kartami debetowymi lub kredytowymi.
Z roku na rok dynamicznie rośnie liczba Polaków wyjeżdżających na wakacje poza Polskę.
Banki dostrzegły, że mogą sporo na tym zarobić i stosują różnego rodzaju opłaty za korzystanie z plastikowych pieniędzy za granicą. Można się przed tym ustrzec kupując w kraju walutę w kantorze. Zasady takiej operacji są proste. Nie płacimy żadnej specjalnej prowizji. Kantor zarabia na różnicy pomiędzy kursem kupna i sprzedaży. Wyposażeni w wypchany portfel jedziemy na wakacje.
Są plusy takiej zapobiegliwości – nie musimy szukać bankomatów i nie narażamy się na opłaty pobierane jako prowizja przy płaceniu za towary lub usługi. Minusem jest ryzyko, że portfel zostanie skradziony i wakacje zamienią się w stres.
Przepraszam, gdzie jest najbliższy bankomat ?
Opłaty za pobieranie gotówki w bankomatach różnią się w zależności od banku, którego jesteśmy klientem. Najkorzystniej wybierać z bankomatu jednorazowo dużą kwotę. W sumie zapłacimy mniej, bo rzadziej będziemy z niego korzystać.
„Warto także kupić jeszcze w Polsce trochę waluty kraju, do którego jedziemy na wakacje. Za nieduże zakupy będziemy mogli zapłacić gotówką i nie będziemy obciążani prowizjami i kosztami przewalutowania przy wyjmowaniu pieniędzy z bankomatu lub przy płaceniu za zakupy kartą” – mówi Mariusz Kacała, prezes zarządu firmy doradztwa finansowego AZ Finanse.
* mBank oferuje swoim klientom możliwość wypłacania gotówki z bankomatów za granicą bez opłat. Warunkiem są wakacje w krajach, w których walutą jest euro. Bankomat działa jak kantor: wypłaci pieniądze w euro po kursie sprzedaży w danym dniu. W krajach poza strefą euro prowizja wyniesie 2 proc. od wypłaconej kwoty.
* W Nordea bankomat ściągnie z konta 15 złotych – bez względu na wysokość kwoty, jaką wypłacimy za granicą.
* Millennium życzy sobie 2,5 proc. od wybieranej kwoty (minimalna opłata to 9 złotych). Dodatkowo zapłacimy 3 proc. za przewalutowanie. Korzystając z kart tego banku za granicą nie możemy liczyć na bankomaty bezprowizyjne.
* Reiffeisen Bank dla swoich klientów ma atrakcyjną ofertę: korzystanie z bankomatów za granicą jest darmowe. Warunkiem jest jednak posiadanie w banku konta mobilnego. Wiąże się to z płaceniem co miesiąc kwoty 19,99 złotych lub 6,99 złotych (w zależności od minimalnego limitu obrotu na koncie w systemie miesięcznym).
* Klienci Banku Zachodniego WBK mogą liczyć na darmowe korzystanie z bankomatów za granicą pod warunkiem, że należą one do udziałowca banku: Illied Irish Banks. W większości przypadków zapłacimy jednak 3 proc. od kwoty (minimum 10 złotych).
* Podobnie sytuacja wygląda w Pekao S.A. W bankomatach należących do grupy UniCredit nic nie zapłacimy.
* Korzystając z usług innych banków trzeba liczyć się z opłatą 4 proc. od kwoty (minimum 4, 5 złotego).
Oczywiście, podobnie jak w Polsce wypłata pieniędzy z bankomatu za pomocą karty kredytowej jest dużo droższa niż wypłata kartą debetową. Nie dość, że zapłacimy wysoką prowizję to dodatkowo bank zacznie nam od razu naliczać odsetki od wypłaconej sumy (jeżeli pieniądze pożyczamy).
Samochód za kartę
Jeśli nie chcemy zabierać ze sobą pieniędzy ani szukać bankomatów możemy płacić za usługi i zakupy kartą debetową lub kredytową.
Plastikowy pieniądz to wygoda. Dzięki karcie kredytowej wynajmiemy samochód. Firmy wypożyczające auta nie przyjmują gotówki. Muszą mieć numer karty kredytowej klienta na wypadek szkód lub kradzieży samochodu. Warto jednak mieć świadomość, że firma wynajmująca samochód założy nam blokadę na rachunku nawet w wysokości kilku tysięcy złotych. Blokada zostanie zdjęta kilka dni po oddaniu auta.
Trzeba też pamiętać o tym, że niektóre płatności księgowane są z opóźnieniem i w efekcie mamy mniej pieniędzy niż to wynika z aktualnego salda.
Płatności plastikiem
Głównym naszym kosztem przy płaceniu kartą za granicą są koszty przewalutowania. Zasada jest identyczna jak w kantorze. Kupujemy walutę po cenie sprzedaży, która jest oczywiście wyższa od ceny kupna. Dobrze, jeśli przewalutowanie jest pojedyncze. Taką możliwość oferuje np. Polbank. Kiedy na urlopie w Egipcie płacimy kartą np. za kurs nurkowania, przewalutowanie odbywa się z funtów egipskich od razu na złotówki. Jeśli jednak jesteśmy klientami np. PKO BP poniesiemy koszy podwójnego przewalutowania: z euro na dolary i dopiero na złotówki. Dodatkowo bank nałoży na nas jeszcze prowizję w wysokości 1 proc. od kwoty którą zapłacimy za zakupy.
Jeśli korzystamy z kart wystawionych przez mBank i płacimy nimi w strefie euro, naszym kosztem będzie przewalutowanie po kursie sprzedaży waluty ustalonym w danym dniu przez mBank. Poza strefą euro mBank nałoży na nas opłatę manipulacyjną w wysokości 2 proc. od płaconej kwoty. Jest to opłata za przewalutowanie z dolara na euro i na złotówkę (podwójne przewalutowanie).
„Przed wyjazdem powinniśmy sprawdzić w swoim banku jak są rozliczane nasze płatności kartą za granicą. Nasze transakcje mogą być nie tylko obciążone kosztami podwójnego przewalutowania, ale także będziemy musieli zapłacić dodatkową prowizję” - tłumaczy Maruszy Kacała z AZ Finanse.
Sytuacje kryzysowe
Warto na wakacje wziąć ze sobą przynajmniej dwie karty, np. debetową i kredytową. Jest to związane z dwoma konkurującymi ze sobą systemami płatniczymi: Visa i MasterCard. Ryzyko, że oba systemy w jednej chwili przestaną działać jest niskie.
Warto także przed wyjazdem sprawdzić co należy zrobić, gdy za granicą zgubimy kartę lub zostanie ona skradziona. Być może nasz bank zaoferuje nam możliwość wydania karty jeszcze za granicą.
W sytuacjach wyjątkowo kryzysowych możemy także zwrócić się po pomoc do polskiego konsulatu. Konsul może w uzasadnionych przypadkach, jeżeli nie ma innych możliwości przekazania pieniędzy, wypłacić nam kwotę, jaka zostanie wpłacona przez krewnych lub znajomych na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie.
W szczególnie uzasadnionych przypadkach konsul może udzielić pomocy finansowej niezbędnej na powrót do Polski najtańszym środkiem transportu, o ile zobowiążemy się do zwrotu pożyczki po powrocie.
Do zdecydowanej większości państw można przesłać pieniądze z Polski drogą bankową. Ponadto w kraju działają firmy świadczące płatne usługi transferu pieniędzy za granicę, które niemalże natychmiast po potwierdzeniu operacji wypłacają turyście za granicą równowartość kwoty wpłaconej w Polsce.

