6
2008
Jak CBA prowokowało Leppera
Akcja, która miała być prowokacją wobec Andrzeja Leppera, rozpoczęła się 12-go grudnia 2006-go roku. Do zeznań w śledztwie w sprawie afery gruntowej dotarł Dziennik.
Wtedy właśnie ówczesny szef gabinetu politycznego premiera Adam Lipiński miał dowiedzieć się od wiceprezesa telefonii Dialog, Marcina Olewnika, że drugi wiceprezes spółki, Andrzej Kryszyński, chwali się, że może odrolnić ziemię w Polsce. Miał za to domagać się 500 tysięcy złotych i powoływać na koneksje w Ministerstwie Rolnictwa.
Po rozmowie z Olewnikiem Adam Lipiński zadzwonił do CBA i poinformował o sprawie. Andrzejowi Kryszyńskiemu Biuro podstawiło agentów udających biznesmenów zainteresowanych odrolnieniem ziemi.
Za odrolnienie działki na Mazurach Kryszyński domagał się z początku 7- 8 milionów złotych. Agenci blefowali wówczas, że znaleźli tańsze dojście u Tomasza Borysiuka, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z ramienia Samoobrony. Krzyszyński wówczas obniżył kwotę do trzech milionów złotych - pisze Dziennik.
Gazeta przypomina, że operacja zakończyła się fiaskiem, bo w przeddzień planowanej akcji w Ministerstwie Rolnictwa lider Samoobrony otrzymał informację o niej, prawdopodobnie od ówczesnego posła tej partii, Lecha Woszczerowicza.
źródło: news.money.pl

