13
2008
Inwestowanie w nieruchomość - przed i po zakupie
Masz uciułaną sumę potrzebną do wzięcia kredytu na zakup nieruchomości? To dobrze. Ale to za mało, w sensie - za mało pieniędzy. Inwestycja w nieruchomość, o czym wiedzą doświadczeni inwestorzy, a czego nie mówią masowi “doradcy” inwestycyjni, to przede wszystkim okres “po” podpisaniu wszystkich dokumentów. Inwestowanie w nieruchomość po zakupie jest ważnym elementem strategii zarządzania nieruchomością i jej wartością.
Do zakupu nieruchomości należy podejść jak do zakupu urządzenia o szybkim tempie zużywania się np. samochodu. Jeśli nie będziesz regularnie dokonywać przeglądów i drobnych napraw, to po kilkunastu miesiącach nie tylko nikomu nie odsprzedasz takiego pojazdu, ale też będziesz bać się nim jeździć. W końcu nigdy nie wiadomo która część postanowi akurat się zepsuć. A że zabrakło bieżących inwestycji, mnóstwo rzeczy może się zepsuć — czyli szansa, że coś faktycznie to zrobi, jest naprawdę spora. Mądrze mówiąc, zaniechanie działalności inwestycyjnej (w samochód, w nieruchomość) jest praktycznie równoznaczne z przystąpieniem do likwidacji (kontrolowanej lub niekontrolowanej) przedmiotu inwestycji. Działania inwestycyjne są niezbędne do zarządzania (powiększania lub przynajmniej niezmniejszania się wartości przedmiotu inwestycji). Dlatego konieczne jest, by zmienić swoje postrzeganie inwestycji w nieruchomości z jednorazowego wydarzenia na ciągły proces.
Czytaj całość >>
3
2008
Rata kredytu na mieszkanie wzrośnie średnio 30 zł
Spodziewać się należy przerwy w podwyżkach stóp procentowych. Oznacza to chwilę wytchnienia dla posiadaczy kredytów hipotecznych w złotych. Ostatnie miesiące były dla nich bardzo ciężkie.
Od początku roku trzymiesięczna stopa WIBOR wzrosła z 5,6 do 6,34 proc., co podniosło przeciętne oprocentowanie kredytów złotowych z 6,6 do 7,34 proc. Oznacza to wzrost rat kredytów 30-letnich o 7,8 proc. lub – licząc inaczej – o prawie 50 zł dla każdych pożyczonych 100 tys. zł. Oznacza to, że ktoś, kto spłacał kredyt na poziomie 300 tys. zł, w styczniu zapłacił 1916 zł raty kredytu, a na początku maja zapłaci już 2065 zł – mówi Emil Szweda, analityk Open Finance.
Czytaj całość >>
1
2008
Zarabiaj pieniędzmi, których nie masz
Inwestowanie środków pochodzących z pożyczki nie jest niczym nowym. Z tej formy pomnażania kapitału powszechnie korzystają osoby biorące udział w debiutach giełdowych. Niewiele osób wie jednak, że istnieje możliwość obracania pożyczonymi pieniędzmi bez ponoszenia kosztów kredytu. Polega ona na lokowaniu środków “pożyczonych” z karty kredytowej.
Nowy sposób wykorzystania kart kredytowych
Z analizy przeprowadzonej przez Expandera wynika, że siedem banków zezwala na dokonywanie przelewów z karty kredytowej. Przelew na własny rachunek może być jednak obciążony prowizją, co więcej od przelanej kwoty mogą być naliczone odsetki, nawet w przypadku jej terminowej spłaty. Tylko cztery banki - Getin, BZ WBK, Multibank i Millennium – zezwalają na dokonywanie takich przelewów nie naliczając odsetek. Tylko jeden bank – Getin – nie naliczy, ani prowizji, ani odsetek.
Co można zrobić z pożyczonymi z karty pieniędzmi? Najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem ich pomnożenia jest zdeponowanie gotówki na rachunku oszczędnościowym. Najlepszy rachunek (Euro Bank) jest dziś oprocentowany na poziomie 5,55 proc.
ieniądze powinny pracować dla ich posiadaczy przez cały rok, nawet 1 maja. Takie spojrzenie na “Święto Pracy” proponują analitycy Expandera, podsuwając pomysł, co zrobić, aby pracowały dla nas pieniądze, których… nie mamy.
Czas, w którym musimy spłacić zadłużenie na karcie, aby nie ponosić kosztu odsetek, wynosi, w wspomnianym już Getin Banku, 56 dni. Załóżmy więc, że przez 54 dni (dwa dni zostawiamy na przelew) pieniądze mogą pracować na rachunku oszczędnościowym. Po upływie tego czasu spłacamy kartę, a następnie ponownie przelewamy środki z karty na rachunek i taką czynność powtarzamy co 54 dni. Efekt? Odsetki od zainwestowanej w ten sposób kwoty 10 tys. zł to 82,1 zł w jednym cyklu inwestycyjnym. Na rok takich cykli przypada sześć. W kalkulacji stopy zwrotu za cały rok trzeba jednak uwzględnić “podatek Belki” naliczany raz w miesiącu od narosłych na rachunku oszczędnościowym odsetek. Po uwzględnieniu tego faktu, na zakończenie szóstego okresu rozliczeniowego łączna wartość odsetek wynosi ok. 405 zł, co daje roczną stopę zwrotu netto z inwestycji na poziomie 4,4 proc.
Czytaj całość >>
29
2008
Emerytury: IKE z funduszem inwestycyjnym
Przeciętna emerytura, wypłacana wyłącznie z obowiązkowych I i II filaru, będzie w najlepszym wypadku stanowić 50-60 proc. ostatniej pensji. Oznacza to dość drastyczne obniżenie poziomu życia. Aby go poprawić, musimy sami o siebie zadbać.
Jedną z możliwości jest Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), które może być prowadzone w oparciu o fundusz inwestycyjny. IKE ma w ofercie większość towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). To wygodna forma odkładania na dodatkową emeryturę, mająca jedną podstawową zaletę: zwolnienie z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki. Zwolnienie to uzyskuje się niejako w nagrodę za wytrwałość w oszczędzaniu, bo dopiero po skończeniu 60 roku życia, ewentualnie w chwili 55. urodzin, jeśli nabyliśmy już uprawnienia emerytalne. Rozpocząć oszczędzanie można już w wieku 16 lat, ale pod warunkiem, że otrzymuje się dochody z tytułu umowy o pracę. Można posiadać tylko jedno IKE.
Czytaj całość >>
18
2008
Jeśli oszczędzać na emeryturę to realnie
Czy za 300 zł comiesięcznych oszczędności możemy uzyskać 5 000 zł emerytury? Na to liczą doradcy finansowi proponujący klientom plany systematycznego oszczędzania - taką symulację całkiem niedawno widziałem w jednym z programów telewizyjnych. Tymczasem do realizacji ambitnego emerytalnego celu potrzeba nie 300 a blisko 1400 zł miesięcznie!
Sprawdźmy skąd ta różnica. Do naszych obliczeń przyjmijmy 30-letni okres oszczędzania i 10% roczną stopę zwrotu w tym okresie. Na koniec inwestycji uzyskamy prawie 683 800 zł. Kwota ta posłuży nam później do wypłaty comiesięcznej emerytury. Jeśli uda się osiągnąć stopę inwestycji na poziomie 6% w okresie wypłaty emerytury, to owe blisko 700 000 zł wystarczy nam na 20 lat życia. W ten sposób będziemy mogli co miesiąc wypłacać sobie 4 900 zł wiodąc szczęśliwe życie staruszka. Mimo że poprawność matematyczna powyższych obliczeń nie budzi wątpliwości, to jednak wprawne oko zauważy pewien niepokojący aspekt.
Wartość pieniądza w czasie
Czytaj całość >>

